Luca Ceruti w teamie Flysurfera
- Andrzej Stawicki

- 10 lut 2024
- 1 minut(y) czytania
Luca urodził się w Monako, mając południowoafrykańskie i włoskie korzenie, co nadaje mu unikalną tożsamość kulturową. Życie na jachcie podczas pierwszych miesięcy życia stało się źródłem jego nierozerwalnego związku z oceanem. Jako dziecko trenował kajakorstwo i zdobył pierwsze miejsce w kategorii U14 Victor Ludorum. Jednak w wieku 9 lat Luca odkrył swoją prawdziwą pasję, gdy jego ojciec pokazał mu kitesurfing. Wydaje się, że kitesurfing stał się integralną częścią jego życia, ponieważ spędza więcej czasu na wodzie niż na lądzie. Ukończył World Class Kiting Academy, która zapewniła mu cenne umiejętności i możliwości osobistego i sportowego rozwoju.
Luca brał udział we wszystkich międzynarodowych zawodach Big Air przez ostatnie półtora roku! W tym stosunkowo krótkim okresie zanotował znaczący postęp i wyrobił sobie markę w branży. Pod fachowym doradztwem swojego trenera, napędzany ogromną pasją do sportu, wsparciem rodziny i współpracą z FLYSURFER, scena jest przygotowana na jego udaną przyszłość.
GO BIG LUCA!!!



Fajny wpis, Luca Ceruti to konkretny zawodnik, a Flysurfer w tym składzie zapowiada się mega ciekawie. Zastanawiam się tylko, jak on znosi takie obciążenia treningowe przy słońcu i słonej wodzie, bo u mnie po sezonie na desce skóra to zawsze totalny dramat... Próbowałem różnych kremów, ale to w sumie nic nie daje na dłuższą metę.
Ostatnio znajoma mi mówiła, że u niej sprawdziła się taka mocniejsza regeneracja, konkretnie biorewitalizacja twarzy, i niby to pomaga na elastyczność, ale sam nie wiem. Trochę się cykam igieł i tych wszystkich zabiegów, bo to brzmi poważnie, a z drugiej strony cera piecze po każdym pływaniu. Ktoś z Was robił coś takiego po wyjazdach? Działa to faktycznie, czy lepiej po prostu zainwestować w lepszą piankę…